Spotkanie z wielorybami w Tadoussac: poznanie białuch
Opublikowano:
Droga
Pojechałem z miasta Québec we wtorek na początku lipca, co okazało się dobrą decyzją. Trasa biegnie autostradą 138 na północny wschód wzdłuż północnego brzegu Saint-Laurenta i rzeka staje się szersza i bardziej osobliwa w miarę jak jedziesz — przy Baie-Saint-Paul jest już słonawa, przy Saint-Siméon wygląda bardziej jak śródlądowe morze niż rzeka. Woda jest zimna i szaro-zielona nawet latem, zasilana przez fiord Saguenay, gdzie lodowato zimna słodka woda spotyka słone wypychanie estuarium.
Jazda z miasta Québec z jednym przystankiem zajmuje około trzech godzin. Zatrzymałem się w Baie-Saint-Paul na kawę i spędziłem dwadzieścia minut chodząc po miasteczku, które jest małe i ładne z silną kulturą galerii — Charlevoix jest regionem artystów od końca XIX wieku i ta tradycja trwa. Zrobiłem notatkę, żeby wrócić z większą ilością czasu.
Ostatni odcinek przed Tadoussac przekracza Saguenay promem — Camille-Marcoux, bezpłatnym i kursującym co dwadzieścia minut lub mniej latem — i w momencie gdy prom odpływa od nabrzeża w Baie-Sainte-Catherine, rozumiesz dlaczego to jest kraj obserwacji wielorybów. Konfluencja fiordu Saguenay i estuarium Saint-Laurenta tworzy podwodne wznoszenie zimnej, bogatej w składniki odżywcze wody, która koncentruje plankton i kryl, który koncentruje karelana i inne małe ryby, który koncentruje wieloryby. W estuarium latem jest czternaście gatunków. Na początku lipca białuchy są niezawodnie obecne.
Obserwowałem z pokładu promu. Nic jeszcze nie było widoczne, ale mężczyzna obok mnie z poważnymi lornetkami powiedział, że widział trzy minke przy tym przeprawie dwa dni temu. Niebo było czyste, a powietrze miało ten zapach zimnej wody morskiej, który jest specyficzny dla północnego brzegu — czyste i lekko mineralne, jak wnętrze jaskini przy morzu.
Najpierw oglądanie z brzegu: Pointe-Noire
Dotarłem do Tadoussac około południa i zameldowałem się w Hôtel Tadoussac — wielkim starym czerwono-białym hotelu na zboczu, który pojawia się na każdym zdjęciu wioski. Pokoje nie są duże i instalacja wodno-kanalizacyjna ma swój charakter, ale lokalizacja jest doskonała, a jadalnia serwuje dobre lokalne jedzenie. Zarezerwowałem pokój z widokiem na rzekę, który kosztuje trochę więcej, ale daje możliwość skanowania wody przez lornetki z okna rano.
Ale przed wycieczką łodzią pojechałem piętnaście minut do Pointe-Noire, po drugiej stronie Saguenay koło Baie-Sainte-Catherine. Tam Parks Canada prowadzi Centrum Obserwacyjne Pointe-Noire — park na przylądku, gdzie obserwujesz konfluencję z brzegu. Znajomy, który studiuje walenie, powiedział mi, że oglądanie z nieruchomego punktu na lądzie czasami daje lepsze, dłuższe widoki zachowania białuch niż łódź, bo zwierzęta przychodzą do ciebie i ty ich nie niepokoiszwisz.
Miał rację. W ciągu dziesięciu minut siedzenia na skalnym brzegu z lornetkami zobaczyłem pierwszą białuchę. Potem trzy kolejne. Białuchy były w luźnej grupie około 200 metrów od brzegu, ich białe grzbiety wyginając się w i z szarej wody w wolnym rytmie. Były bez pośpiechu. Naturalistka z Parks Canada — młoda kobieta o imieniu Isabelle, mówiąca świetnie po angielsku i pełna pasji w sposób, który sprawiał, że informacje się zapamiętywały — powiedziała mi, że obserwujemy grupę żłobkową: dorosłe samice i młode. Samce mają tendencję do pozostawania w głębszej wodzie.
Białuchy wynurzały się, oddychały, nurkowały, wynurzały się znowu. Z brzegu wyglądały prawie jak widma na ciemnej wodzie. Isabelle wyjaśniła, że białuchy to jeden z niewielu gatunków wielorybów, które mogą obracać głową — kręgi szyjne nie są zrośnięte, w przeciwieństwie do większości wielorybów — i że używają tej elastyczności w płytkich, skalistych estuariach, gdzie żerują. Powiedziała, że populacja białuch Saguenay-Saint-Laurent liczy około 900 osobników, izolowanych od arktycznej populacji i sklasyfikowanych jako zagrożonych. Znalazłem tę informację zarówno fascynującą, jak i niepokojącą.
Zostałem w Pointe-Noire przez dwie godziny. Zaliczam to do jednych z najlepszych doświadczeń z dziką przyrodą, jakie miałem w jakimkolwiek kraju.
Rejs łodzią
Następnego ranka wziąłem trzygodzinny rejs obserwacji wielorybów, odpływający z nabrzeża Tadoussac o 9 rano. Łódź pomieści może sześćdziesiąt osób i była prawie pełna w lipiec rano — zarezerwowałem z wyprzedzeniem online, co było mądrą decyzją. Załoga obejmowała dwóch naturalistów, którzy komentowali po francusku i angielsku.
3-Hour Whale Watching Boat TourGYG ↗Rejs wybiega w estuarium i potem pracuje obszar wokół ujścia Saguenay, gdzie wznoszenie jest najsilniejsze. W ciągu dwudziestu minut od opuszczenia nabrzeża natknęliśmy się na grupę trzech wielorybów minke — nie dużych, może osiem metrów, ale wystarczająco blisko, żebym mógł zobaczyć białe plamy na ich płetwach piersiowych i usłyszeć wydech gdy się wynurzały. Potem, kilka minut później, finwal. Finwal to drugie co do wielkości zwierzę na Ziemi i widząc je z bliska — jego grzbiet rozciągający się może dwadzieścia metrów od dziobu do rufy, jego rozmiar sprawiający, że łódź wydaje się nieistotna — było naprawdę przytłaczające w sposób, w jaki bardzo niewiele spotkań ze zwierzętami jest.
Potem białuchy znowu: tym razem większa grupa, może piętnaście zwierząt, w tym kilka szarych, a nie białych — młode poniżej pięciu lat, wyjaśnił jeden z naturalistów, które uzyskują pełne białe zabarwienie dopiero w wieku kilkunastu lat. Grupa wynurzała się wielokrotnie przy dziobie łodzi. Ludzie wokół mnie zamilkli, co nie jest rzeczą, którą tłumy turystów zazwyczaj robią.
Nie będę udawać, że to było doskonałe doświadczenie. Para blisko mnie chorowała na morze przez ostatnią godzinę i łódź odpowiednio pachniała. Pogoda zmieniła się w połowie rejsu i fale wzrosły, co naturaliści powiedzieli, że jest w rzeczywistości dobre dla obserwacji — im bardziej wzburzona woda, tym więcej zakłóceń powierzchni przyciągających dziką przyrodę. Ale część fotografowania, na które liczyłem, była trudna przy poruszającej się łodzi. Potrzebujesz aparatu, który dobrze obsługuje ruch, lub musisz zaakceptować, że niektóre doświadczenia są lepiej przechowywane w pamięci niż w obiektywie.
Czego się nauczyłem
Tadoussac to naprawdę jedno z najlepszych miejsc na świecie do oglądania wielorybów. Mówię to nie jako przesadę, ale jako porównawcze stwierdzenie — widziałem wieloryby na Azorach, przy Kalifornii, przy Islandii i przy Nowej Zelandii i gęstość i dostępność obserwacji wielorybów w Tadoussac jest wyjątkowa. Połączenie zimnej, bogatej w składniki odżywcze wody, osłoniętej geografii i niezawodności populacji białuch oznacza, że prawie na pewno zobaczysz wieloryby jeśli odwiedzisz między majem a październikiem.
Białuchy specyficznie to doświadczenie Tadoussac. Nie są powszechne nigdzie indziej w dostępnym świecie obserwacji wielorybów. Widzenie grupy z nich — białych, średnich rozmiarów, często głośnych (białuchy są znane jako “kanary morza” ze względu na zakres dźwięków) — w ich rzeczywistym siedlisku, a nie w akwarium, to jedna z tych rzeczy, które ponownie kalibrują twoje poczucie tego, jak może wyglądać spotkanie z dziką przyrodą.
Z Tadoussac możesz też dostać się do Fiordu Saguenay, który opisałem w trasie wielorybów i fiordu. Kompletny przewodnik po obserwacji wielorybów ma wszystkie praktyczne informacje — gatunki według miesięcy, porównania łódź kontra zodiak, co zabrać. Najlepszy miesiąc na wizytę opisałem w osobnym artykule powiązanym z najlepszym czasem obserwacji wielorybów w Québecu.
Jedź w lipcu. Ubierz się w ciepłe warstwy nawet latem — wiatr estuarium jest zimny niezależnie od temperatury powietrza na brzegu. I rezerwuj rejs łodzią co najmniej kilka dni wcześniej.