Skip to main content
Wendake: odwiedzając Naród Huron-Wendat na jeden dzień

Wendake: odwiedzając Naród Huron-Wendat na jeden dzień

Opublikowano:

Jak tam dotrzeć i dlaczego prawie nie pojechałem

Wendake leży piętnaście kilometrów od miasta Québec — około dwudziestu minut samochodem lub połączenie autobusowe zajmujące nieco dłużej. Na mapie wygląda jak przedmieście. Przejeżdżałem obok zjazdu podczas poprzednich wyjazdów do miasta Québec bez zatrzymywania się, zawsze mówiąc sobie, że nie ma czasu lub zrobię to przy następnej wizycie.

Podczas siódmej wizyty w mieście Québec, w październiku 2023 roku, nie miałem już wymówek. Miałem wolny ranek we wtorek, Hôtel Château Bellevue, w którym mieszkałem, był spokojny, i właśnie skończyłem czytać Bury My Heart at Wounded Knee w samolocie i myślałem ostrożniej niż zwykle o tym, co faktycznie oznacza “odwiedzanie” społeczności Pierwszych Narodów jako turysta.

Ta poranna niepewność — niepewność, czy wizyta jako turysta jest odpowiednia, co to oznacza, co wydobywa i co oferuje — jest warta przeżywania przed wyjazdem. Wrócę do niej.

Pojechałem do Wendake. Zaparkowałem na skraju wioski i wszedłem do środka pieszo.

Naród Huron-Wendat: kontekst przed wizytą

Huron-Wendat to lud mówiący językiem irokeskim, którego tradycyjne terytorium obejmowało duży obszar tego, co jest teraz południowym Ontario i północnym stanem Nowy Jork — region, który Francuzi nazywali La Huronie. Po serii druzgocących konfliktów z Haudenosaunee (Konfederacją Irokezów) w latach 40. XVII wieku i zniszczeniu Huroniów, grupa rodzin Wendat sprzymierzonych z Francuzami udała się na wschód, ostatecznie osiedlając się niedaleko miasta Québec w latach 90. XVII wieku w miejscu zwanym Jeune-Lorette, które jest teraz Wendake.

Społeczność jest na swoim obecnym miejscu od ponad trzystu lat. Jest to federalnie uznany rezerwat Pierwszego Narodu z populacją około 4 000 członków. Społeczność ma wyraźną tożsamość kulturową, która przetrwała kolonizację, wysiedlenie i politykę asymilacji — istnieje żywy program języka Wendat, instytucje kulturalne i gospodarka obejmująca zarówno tradycyjne rzemiosła, jak i współczesne przedsiębiorstwa, łącznie z infrastrukturą turystyczną, którą odwiedzałem.

Kluczowy punkt dla odwiedzających: to nie jest rekonstrukcja dziedzictwa ani park tematyczny. To działająca społeczność, która zdecydowała się dzielić aspektami swojej kultury z odwiedzającymi jako decyzją zarówno kulturową, jak i ekonomiczną. Odsetek odwiedzających rozumiejących to rozróżnienie przed przyjazdem jest, na podstawie rozmów, które miałem z personelem w miejscu kulturalnym, niższy niż można by się spodziewać.

Onhoüa Chetek8e: tradycyjny teren

Główną atrakcją kulturalną w Wendake jest tradycyjny teren Onhoüa Chetek8e — nazwa oznacza mniej więcej “środowisko życia” w języku Wendat i nazwa jest znacząca, bo celem nie jest pokazywanie martwej kultury, ale żywej. Teren obejmuje rekonstrukcję tradycyjnej wioski domów długich, jakie zamieszkiwali Wendatowie przed kontaktem z Francuzami, z przewodnikami wyjaśniającymi jak wyglądało codzienne życie, jak były budowane domy długie, jak społeczność się organizowała.

Wszedłem o 10 rano i przywitał mnie przewodnik o imieniu François-Xavier, młody mężczyzna z Wendat, który przedstawił się po francusku i angielsku i zapytał, skąd jestem. Kiedy powiedziałem Anglia, odparł: “Dobrze — wyjaśnię wszystko, czego nie musimy tłumaczyć Kanadyjczykom.” Było to miane jako delikatna uwaga o różnicowej jakości edukacji o Pierwszych Narodach w różnych systemach i było dokładne.

Rekonstrukcja domu długiego jest pokaźna — około 25 metrów długości, wykonana z giętych sadzonek pokrytych korą brzozową, z platformami do spania wzdłuż boków i centralnym rowem ogniowym. François-Xavier wyjaśnił organizację społeczną domu długiego (matrylinealna i matrylokalna — dom długi należał do najstarszej kobiety i jej córek), podział pracy, praktyki zimowego przechowywania żywności i relację między Wendatami a francuskimi handlarzami futer, która ukształtowała kolonialny Québec bardziej niż większość frankokanadyjskich historii przyznaje.

To, co mnie uderzyło, to brak tonu ekspozycji muzealnej, który często znajduję w miejscach dziedzictwa. François-Xavier mówił o tych rzeczach jako elementach kultury, która trwa, a nie takiej, która zakończyła się. Podkreślił, że pewne aspekty tradycyjnej praktyki — życie duchowe, protokoły ceremonialne — nie są częścią publicznej wycieczki, nie dlatego że społeczność coś ukrywa, ale dlatego że są prywatne i należą do społeczności, a nie do odwiedzających. Powiedział to rzeczowo i bez przeprosin i było to najwyraźniejsze stwierdzenie odpowiednich granic kulturowych, jakie spotkałem w jakimkolwiek kontekście turystyki dziedzictwa.

Teren obejmuje też pokaz budowania czółen, warsztaty rzemieślnicze z artystami Wendat i sklep sprzedający prace wykonane przez członków społeczności. Kupiłem parę mokasyn zdobionych paciorkami — 185 CAD (~555 PLN), wykonanych przez członka społeczności — i małą rzeźbioną drewnianą niedźwiedzicę, o której powiedziano mi, że jest wykonana z białej brzozy, drzewa o szczególnym znaczeniu w tradycji Wendat.

Restauracja La Traite

La Traite to restauracja w Hôtel-Musée Premières Nations, który jest luksusowym hotelem sąsiadującym z terenem kulturalnym. To jedna z najbardziej interesujących restauracji w większym regionie miasta Québec i jest prawie całkowicie nieobecna w zwykłych listach top-10, co przypisuję temu, że leży piętnaście kilometrów poza centrum miasta i jest we wspólnocie Pierwszych Narodów, a nie w Vieux-Québec.

Menu koncentruje się na rdzennych i lokalnych składnikach: wędzony pstrąg i sandacz z wód zarządzanych przez Wendat, dzika zwierzyna (karibu, jeleń, bizon), trzy siostry (kukurydza, fasola, dynia w różnych preparatach), bannock (chleb wprowadzony przez kontakt europejski, ale zaadaptowany do rdzennego gotowania w całej Ameryce Północnej), klon w wielu zastosowaniach i lista napojów zawierająca herbaty z lokalnych roślin i nalewkę produkowaną przez Wendat.

Jadłem lunch: carpaccio z wędzonego pstrąga na początek (delikatne, lekko dymne z redukcją dzikich jagód), potem tatar z bizona z marynowaną paprociową skrzekiem i bannock. Deser to tarta klonowa z dzikich jagód z crème fraîche z syropem brzozowym. Syrop brzozowy był objawieniem — podobny do klonu w koncepcji, zbierany z soków brzozy wczesną wiosną, ale z bardziej złożoną, lekko gorzką jakością, która przełamywała słodycz w sposób, w jaki sam klon tego nie robi.

Ceny są w średnim przedziale dla regionu: lunch, który opisałem, kosztował około 65 CAD (~195 PLN) z kawą i kieliszkiem lokalnego wina. Na kolację menu degustacyjne to około 110 CAD (~330 PLN).

Na wycieczkę rowerem elektrycznym po okolicach Wendake łącząca wizytę kulturalną ze szlakami miejscowymi dostępna jest następująca opcja:

E-Bike Tour Wendake Huron-Wendat

Pytanie, z którym zacząłem

Czy odwiedzanie Wendake jako turysta jest właściwe? Przyszedłem niepewny i wyszedłem bardziej pewny.

Naród Huron-Wendat zbudował specyficzną infrastrukturę turystyczną na własnych warunkach, kontrolowaną i obsługiwaną przez członków społeczności, z jasnymi protokołami dotyczącymi tego, co jest dzielone, a co nie. Społeczność czerpie bezpośrednie korzyści ekonomiczne z odwiedzających — personel to członkowie społeczności, artyści to członkowie społeczności, hotel generuje przychody dla społeczności. To nie jest sytuacja, w której zewnętrzni operatorzy wydobywają wartość z dziedzictwa społeczności; społeczność jest operatorem.

To, co odwiedzający muszą przynieść, jak sądzę, to chęć bycia edukowanym, a nie rozrywkanym. Teren Onhoüa Chetek8e nie jest spektaklem; to nauczanie. Właściwy tryb to uwaga i pokora, a nie robienie zdjęć bez pytania i pytania o “w co tak właściwie wierzysz”.

François-Xavier powiedział mi pod koniec wycieczki, że najczęstszym pytaniem, które dostaje, jest to, czy Wendatowie mają jakiś związek z Huronami w Huroniach, ludźmi pojawiającymi się we frankokanadyjskich podręcznikach historii. “Jesteśmy tymi ludźmi” — powiedział z cichą cierpliwością kogoś, kto wyjaśniał to wiele razy i postanowił nie irytować się koniecznością wyjaśniania. “Słowo ‘Huron’ było francuską nazwą, którą nam nadali. Wendat to to, jak sami siebie nazywamy.”

Więcej szczegółów na temat planowania wizyty znajdziesz na stronie destynacji Wendake. Przewodnik po Pierwszych Narodach i kulturze ma historyczny i kulturowy kontekst. Wendake to trzydziestominutowe odchylenie od wycieczki do miasta Québec; twierdziłbym, że to jedna z ważniejszych rzeczy, które możesz zrobić w regionie.