Wirtualny Québec: podróż z fotela podczas pandemii
Opublikowano:
Podróż, która się nie odbyła
W marcu 2020 roku miałem zarezerwowaną podróż do miasta Québec i Charlevoix na koniec kwietnia. Miałem zostać w Hôtel Le Germain Charlevoix w Baie-Saint-Paul przez trzy noce, potem pojechać do Tadoussac na pierwsze wieloryby sezonu. Rezerwacja była zrobiona, loty potwierdzone, samochód wynajem zarezerwowany.
Potem granice się zamknęły i podróż stała się zbiorem e-maili z potwierdzeniami rezerwacji, które siedziały w mojej skrzynce odbiorczej, nieodwołane przez dłużej niż było racjonalne, bo odwołanie było bardziej ostatecznym rezygnowaniem z czegoś niż tylko odkładaniem na później.
Każdy kto regularnie podróżował, miał wersję tej historii wiosną 2020 roku. To, o czym chcę napisać, to co działo się po odwołaniach — jak grupa przyjaciół i ja, wszyscy z różnym stopniem obsesji na punkcie Québecu, radziliśmy sobie z nagłą nieobecnością miejsca, do którego regularnie jeździliśmy przez lata.
| Co zostało odwołane | Québec City, Charlevoix i Tadoussac, kwiecień 2020 |
| Co to zastąpiło | Filmy, importowany klon, lekcje francuskiego, literatura quebecka |
| Czas trwania przerwy | Marzec 2020 – kwiecień 2021 |
| Koszt | Niewielki — głównie opłaty za przesyłki i kurs online |
| Co z tego wynikło | Ostrzejsze, bardziej konkretne wyczucie prowincji po powrocie |
Zaplanowana trasa była, z perspektywy czasu, dość typową ścieżką debiutanta: kilka dni w Québec City, pętla przez Charlevoix, a potem dalej do Tadoussac na początek sezonu obserwacji wielorybów. Utrata tej podróży oznaczała utratę nie tylko wakacji, ale konkretnej, już wyobrażonej wersji wiosny — którą ostatecznie zrekonstruowałem, niedoskonale, z mieszkania w Europie.
Dziura w YouTube
Zaczęło się od kanału YouTube zwanego Les Aventures de Sébastien — frankofonijskiego podróżnika z Kanady, który robi długie filmy w stylu dokumentalnym o odległych częściach Québecu, do których większość odwiedzających nigdy nie dociera: Côte-Nord na północ od Tadoussac, droga do Zatoki Jamesa, wyspa Anticosti. Filmy są w québécois po francusku, co wymaga ode mnie koncentracji, ale krajobrazy są niezwykłe, a komentarz niepretensjonalny. Oglądałem może trzydzieści godzin tej treści między marcem a czerwcem.
Stamtąd znalazłem archiwa Télé-Québec, które są częściowo dostępne online: stare dokumenty o rybołówstwie Gaspésie, o budowie systemu tamy Manicouagan na Côte-Nord, o społeczności Huron-Wendat w Wendake. Jest seria z lat 80. o tradycyjnych rzemiosłach we wiejskim Québecu — kowalstwie, obróbce drewna, produkcji syropu klonowego — która jest wizualnie powolna i prawie hipnotyzująca. Obejrzałem sześć odcinków w jeden wieczór.
Potem znalazłem nagrania z dronów, które są własnym gatunkiem. Québec z góry, szczególnie estuarium Saint-Laurenta, wybrzeże Charlevoix i jesienne Laurentides, to rodzaj wizualny, który sprawia, że albo natychmiast rezerwujesz lot, albo siedzisz w głębokiej frustracji, bo nie możesz rezerwować lotu. W 2020 roku było to to drugie.
Syrop klonowy pocztą
Znajomy, który często bywał w Montréalu, powiedział mi o sklepie internetowym prowadzonym przez małego producenta w Cantons-de-l’Est — Érablière du Chemin Perdu koło Compton — który wysyłał produkty klonowe za granicę. To doprowadziło do rozszerzonego eksperymentu w gotowaniu na bazie klonu, o którym moje gospodarstwo domowe mówi do dziś.
Bursztynowy syrop klonowy to wersja codzienna, ta którą kładziesz na naleśniki. Ale jest też ciemny syrop klonowy, który ma bardziej intensywny, prawie dymny smak i lepiej nadaje się do gotowania pikantnych potraw — pieczonych marchewek, glazurowanej piersi kaczki, redukcji do jelenia. Jest masło klonowe, czyli syrop klonowy ubijany aż skrystalizuje się w nadający się do rozsmarowania pastę, która jest tak dobra na tostach, że musiałem się racjonować. I jest cukier klonowy, który może zastąpić zwykły cukier w pieczeniu i nadaje prawie karmelową jakość wszystkiemu, czego dotyka.
Zrobiłem tourtière z przepisu znalezionego na stronie montréalskiej dziennikarki kulinarnej — styl z Lac-Saint-Jean, który używa pokrojonego mięsa zamiast mielonego, gęstszego i bardziej satysfakcjonującego placka, który robi się prawidłowo cztery godziny i wypełnia kuchnię zapachem dziczyzny i jałowca. Zrobiliśmy go dwa razy podczas lockdownu i jedliśmy z marynowanymi burakami i prostą sałatą, co wydawało się właściwą rzeczą.
Zamówiłem też od québécoissiej wytwórni cydru, która wysyła — Les Vergers de la Colline na Île d’Orléans — której lodowy cydr (cidre de glace) jest robiony z jabłek zostawionych na drzewach do pierwszego przymrozku, a potem fermentowanych. Rezultat jest słodki i intensywny i nie jak żaden inny cydr, który piłem, i jest naprawdę Québecem w butelce: produkt, który istnieje z powodu specyficznego klimatu prowincji.
Nic z tego nie zastąpiło prawdziwej podróży, ale sprawiło, że gdy podróże wróciły, znałem już dania, które inaczej odkrywałbym na zimno. Przewodnik po poutine i przewodnik po chatce cukrowej omawiają dwie tradycje kulinarne, za którymi tęskniłem najbardziej podczas lockdownu, i obie znalazły się blisko szczytu mojej listy, gdy tylko mogłem znów podróżować.
Frankofońskie Québec w domu
Zapisałem się do internetowej grupy konwersacyjnej po francusku prowadzonej przez montréalską szkołę językową — École de langue, działającą online podczas pandemii. Grupa spotykała się co tydzień przez wideokonferencję przez dziewięćdziesiąt minut, z sześcioma do ośmiu uczestnikami na różnych poziomach francuskiego, z których większość miała jakieś związki z Québekiem lub frankofonijską Kanadą. Nauczycielka, kobieta z Saguenay o imieniu Marie-Claude, była doskonała i bezlitośnie poprawiała moją tendencję do stosowania europejskiej fonologii francuskiej do québécoissiego słownictwa.
To okazało się jedną z bardziej użytecznych rzeczy, które zrobiłem w 2020 roku. Moje rozumienie québécoissiego języka francuskiego znacznie się poprawiło — nie tylko w rozpoznawaniu akcentu, ale w słownictwie. Nauczyłem się dépanneur (sklep osiedlowy), char (samochód), bec (pocałunek), pogner (złapać, dostać), être game (być na coś), ostie i jego warianty (québécoissy system przekleństw, który opiera się całkowicie na świętych przedmiotach, a nie funkcjach ciała, to fascynująca lingwistyczna dziura, którą zostawiam czytelnikowi do zbadania). Kiedy w końcu mogłem odwiedzić znowu, rozmowy w Québecu czuły się wyraźnie łatwiejsze.
Książki
Czytałem trochę québécoissiej literatury przed pandemią — sztuki Michela Tremblaya Les Belles-Soeurs, trochę Réjeana Ducharme’a — ale wykorzystałem lockdown, żeby pójść głębiej. Powieściopisarka Marie-Claire Blais, która zmarła w 2021 roku, pisała o społeczeństwie Québecu w sposób zarówno szczegółowy, jak i uniwersalny; Une saison dans la vie d’Emmanuel to punkt wyjścia.
Bonheur d’occasion Gabrielle Roy, osadzone w Saint-Henri w Montréalu podczas II wojny światowej, to jedna z kanonicznych québécoisskich powieści, dostępna w angielskim tłumaczeniu jako The Tin Flute. Czytałem też historię Nowej Francji autorstwa historyka Gillesa Havarda, która dała mi więcej kontekstu dla miejsc, które odwiedziłem — dlaczego stary Québec wygląda tak jak wygląda, dlaczego relacja między językiem francuskim i angielskim w prowincji niesie specyfyczny ciężar, który niesie.
Przed pandemią czytałem już nieco literatury quebeckiej — sztuki Michela Tremblaya Les Belles-Soeurs, trochę Réjeana Ducharme’a — ale lockdown wykorzystałem, by zagłębić się bardziej. Powieściopisarka Marie-Claire Blais, która zmarła w 2021 roku, pisała o quebeckim społeczeństwie w sposób jednocześnie konkretny i uniwersalny; Une saison dans la vie d’Emmanuel to dobry punkt startu. Bonheur d’occasion Gabrielle Roy, osadzona w montrealskiej dzielnicy Saint-Henri podczas II wojny światowej, to jedna z kanonicznych powieści quebeckich, dostępna w angielskim tłumaczeniu jako The Tin Flute.
Przeczytałem też historię Nowej Francji autorstwa historyka Gilles’a Havarda, która dała mi więcej kontekstu dla miejsc, które odwiedziłem — dlaczego stary Québec wygląda tak, jak wygląda, dlaczego relacje między francuskojęzycznymi a anglojęzycznymi w prowincji niosą tak szczególny ciężar. Przegląd historii Nowej Francji obejmuje tę samą tematykę w zwięźlejszej formie, jeśli pełna historia to więcej, niż potrzebujesz przed podróżą.
Czemu to naprawdę służyło
Podróż z fotela to nie jest podróż. To jest jej ograniczenie i zarazem jej szczególna jakość. To, co odkryłem, pracując przez Québec z odległości przez rok, gdy nie mogłem jechać, to że miejsce stało się dla mnie bardziej szczegółowe — nie bardziej uogólnione, nie pocztówka, ale bardziej szczegółowe i bardziej moje w jakiś sposób, którego nie potrafię do końca wyrazić.
Kiedy w końcu wróciłem — w kwietniu 2021, jak tylko pozwoliły zasady — przybyłem na lotnisko w mieście Québec z silniejszym poczuciem tego, co chcę robić, gdzie chcę jeść i z kim chcę rozmawiać, niż przy jakiejkolwiek poprzedniej wizycie. Nieobecność wyklarowała coś.
Na planowanie własnej podróży kiedy będziesz mógł: przewodnik po najlepszym czasie odwiedzin szczegółowo omawia sezonową logikę. A jeśli chcesz zacząć od doświadczenia québécoissiego języka francuskiego, przewodnik po języku i kulturze omawia czego się spodziewać językowo w każdym mieście.
Do planowania własnej podróży, kiedy tylko będziesz mógł wyjechać: przewodnik po najlepszym czasie na wizytę szczegółowo omawia logikę sezonową. A jeśli chcesz zacząć od doświadczenia quebeckiego francuskiego, przewodnik po języku i kulturze opisuje, czego spodziewać się językowo w każdym mieście. Montréal to naturalne uzupełnienie Québec City, jeśli nie ustaliłeś jeszcze trasy.